Wrocław po 1945 roku

Na przełomie lipca i sierpnia 1945 podczas konferencji w Poczdamie Wielka Trójka ustaliła podstawy budowy układu politycznego na świecie po zakończeniu II wojny światowej. Decyzje te dotyczyły także Polski. Dla losów Wrocławia szczególne znaczenie miało wytyczenie zachodniej granicy Polski, która przebiegała wzdłuż Nysy Łużyckiej i Odry. Tereny, które włączono do Polski na zachodzie, należały do państwa polskiego za panowania Piastów, jednakże w 1945 r. większość ludności stanowili tam Niemcy. Ziemie te były rekompensatą za straty i cierpienia doznane przez naród polski na skutek rozpętania przez Niemcy wojny światowej. Zgodnie z postanowieniami poczdamskimi ludność niemiecka z Ziem Odzyskanych miała zostać przesiedlona do radzieckiej i brytyjskiej strefy okupacyjnej. Jednocześnie do Wrocławia następowało przesiedlanie Polaków z całej Polski.
W 1945 r. na Ziemiach Odzyskanych mieszkało już około trzech milionów Niemców i milion Polaków. Przez pewien czas przedstawiciele tych dwóch narodowości żyli we Wrocławiu pod jednym dachem, jednakże przesiedlenia sprawiły, iż w ciągu dwóch lat skład etniczny miasta uległ drastycznej zmianie. Panowała tu wówczas atmosfera tymczasowości, nikomu nie pozwolono się zadomowić, nie inwestowano, ponieważ stale obawiano się powrotu Niemców. Mieszkańcy narodowości niemieckiej, którzy zdecydowali się pozostać, żyli w ciągłym strachu przed zdemaskowaniem, ich prawdziwą tożsamość znała tylko najbliższa rodzina.
Jednocześnie nowi mieszkańcy miasta pozbawiani byli możliwości kultywowania własnych tradycji i korzeni. Lwowiacy, wywierający znaczny wpływ na kulturalne i intelektualne życie miasta, nie uzyskali pozwolenia na wystawienie Panoramy Racławickiej uratowanej ze Lwowa, ponieważ wskazywała ona na to, że Rosjanie i Polacy nie zawsze żyli w przyjaźni. Niemniej jednak udało im się stworzyć mit miasta przeniesionego, drugiego Lwowa, chociaż w rzeczywistości stanowili oni zaledwie kilka procent ludności ówczesnego Wrocławia. Podkreślanie przy każdej możliwej okazji, że Uniwersytet Wrocławski jest spadkobiercą Uniwersytetu Jana Kazimierza, świętowanie przeprowadzki Zakładu Narodowego im. Ossolińskich czy pomnika Fredry dawało wrażenie kontynuowania tradycji lwowskiej we Wrocławiu.
Liczba Żydów ocalałych z terenów ZSRR i przybyłych do Wrocławia wynosiła początkowo 20 tysięcy, jednakże zaczęła szybko spadać, aż do roku 1968, kiedy wynosiła niemalże zero. Brali oni aktywny udział w rozwoju kulturalnym miasta. Od 1945 roku działał Teatr Żydowski, który wystawiał sztuki w języku jidysz. Żyli oni w ciągłym zagrożeniu, obawiając się pogromów, ale we Wrocławiu do nich nie doszło.


Działania ówczesnych komunistycznych władz skupione były przede wszystkim na tym, aby wymazać ze świadomości obywateli jego niepolską przeszłość. "Tutaj każdy kamień mówi po polsku" głosił jeden z propagandowych sloganów tamtych czasów. Wyraźnie antyniemiecki wydźwięk miała zorganizowana w 1948 roku na terenie Hali Ludowej Wystawa Ziem Odzyskanych. W tym samym roku w sierpniu odbył się we Wrocławiu Kongres Intelektualistów w Obronie Pokoju. Obecność intelektualistów tej miary, co Irene Joliot-Curie, Pablo Picasso, czy Julian Huxley miała legitymizować komunistyczne władze w oczach Zachodu i potwierdzić polskie prawa do Ziem Odzyskanych. Niemniej jednak po ocenzurowaniu przez władze listu Alberta Einsteina oraz po atakach na Jeana-Paula Sartre'a wielu gości opuściło kongres.
Czynnikiem jednoczącym mieszkańców Wrocławia po wojnie był Kościół. Pierwszą polską świątynią był stojący przy Dworcu Nadodrze kościół pod wezwaniem niemieckiego narodowego świętego - Bonifacego. Polski charakter kościoła spotęgowany został przez prowadzenie mszy w tym języku oraz przez masową przemianę neogotyckiego wystroju świątyni na gotycki, co miało się kojarzyć z piastowskim okresem w dziejach Wrocławia.
Z drugiej strony komuniści wspierali każdą organizację, która mogłaby zachwiać tradycyjną wiarę obywateli.
Duże piętno na Kościele katolickim wywarł stalinizm. Duchowieństwo zostało poddane licznym szykanom, w fabrykach organizowano antyklerykalne wiece. W 1956 roku przybył tutaj biskup Bolesław Kominek. Napisał list do biskupów niemieckich, w którym stwierdził, że to Polacy powinni zainicjować pojednanie z narodem niemieckim, jednak większość mieszkańców miasta nie poczuwała się wtedy do takiego gestu. W 1963 roku dawny kościół św. Anny przekształcił się w autokefaliczną cerkiew Świętych Cyryla, Metodego i Anny. Grekokatolicy natomiast uznani zostali przez władzę za zdrajców rosyjskiego prawosławia, dlatego też nie zostali oficjalnie uznani. Niewielka, ogromnie okrojona gmina żydowska skupiła się po roku 1968 wokół synagogi Pod Białym Bocianem przy ulicy Włodkowica.
W czasach powojennych Wrocław miał być miastem bez historii. Przeciwnie dzisiaj, kiedy to jego bogata przeszłość, wielokulturowość i wieloreligijność stały się najważniejszym atutem w ubieganiu się o prawo do organizacji międzynarodowej wystawy EXPO 2010.


    Bibliografia:
  • N. Davies, R. Moorhouse, Mikrokosmos, Kraków 2002.
  • J. Kuroń, J. Żakowski, PRL dla początkujących, Wrocław 1993.
  • W. Roszkowski, Historia Polski 1914-2001, Warszawa 1995.